Asus Zenbook S13 OLED – test
Do zakupu ultramobilnego laptopa przymierzałem się dość długo, jeździłem po sklepach, porównywałem opcje. Zastanawiałem się również nad zakupem Macbook’a Air. Jako użytkownik PCtów wszelakiej maści od zawsze, ciężko było zdecydować się na tak radykalny krok. Poprzedni laptop, Lenovo Legion i5-9gen, mimo że fajny był dość mocno nieporęczny.
W listopadzie 2024 postanowiłem zakupić Asus Zenbook S13 OLED w kwocie około 4800zł, a jego specyfikacja wygląda następująco:
- Procesor: Intel® Core™ i5-1335U
- RAM: 16 GB (LPDDR5, 4800 MHz)
- Dysk SSD M.2 PCIe: 512 GB
- Wyświetlacz: OLED 13″ 2880 x 1800
- Grafika: Intel Iris Xe Graphics
- Waga: 1kg
Największe zalety to niska waga i długi czas pracy na baterii, a przynajmniej tak twierdzi producent (powyżej 10h).
Laptopa używam do dzisiaj, powstaje na nim ten tekst.
Czy jestem zadowolony? Nie.
Czy zakupiłbym go drugi raz? Nie.
Największa wada tego laptopa to procesor i ogólna kultura pracy. i5-1335U jest procesorem słabym, jego 15W TDP nie pozwala na wiele. Najlepiej pracuje w trybie wydajności, co niestety powoduje hałas wbudowanego wiatraka, a w programach typu HWiNFO znajdziemy wpisy o dławieniu termicznym. Temperatury potrafią zakręcić się w okolicy 80 stopni, a sam laptop od spodu robi się nieprzyjemnie ciepły. Rezultaty z popularnego programu Geekbench:

Zainstalowane 16GB pamięci RAM wraz z układem Iris Xe również jest słabym pomysłem, szczególnie w zestawie z Windowsem 11. Po uruchomieniu komputera automatycznie mamy 10GB zajętej pamięci, parę zakładek w przeglądarce i mówimy o 12GB zajętości.
Bateria równie ciekawy temat. Wspomnianych 10h nie widziałem nigdy. W trybie zrównoważonym to raczej 3-4h oglądania Youtuba jednym okiem i korzystanie z komunikatora drugim. W trybie najwydajniejszym energetycznie + klikniętym oszczędzaniu baterii mówimy o 6-6.5h. Niestety w tym trybie płynne oglądanie Youtuba może stanowić problemem, szybkie przełączanie się między zakładkami również.
Rozczarowanie tym sprzętem przyczyniło się do poskładania komputera stacjonarnego opartego na i5-12gen + 32GB + RTX4060, ale o tym może następnym razem.
Do czego jest ten komputer? Jako kompan podróży ze względu na niską masę spisze się świetnie. Doraźne prace ogarnie, nie będzie przy tym wymagał gniazdka w pobliżu. W razie problemu, możemy go doładować powerbankiem przez USB-C. Zdecydowanie nie polecam jako główny komputer do pracy.