Czy wyniki w Google są wystarczające?

przez Pat
projektowanie stron internetowych gorzów, projektowanie gorzów, projektowanie stron www

Dziś lekko kontrowersyjnie. Czy często korzystasz z wyszukiwarki Google? Czy podobają Ci się wyniki serwowane przez Google? Większość ludzi pewnie odpowie „tak”. Jednak należałoby wcześniej ustalić w jaki sposób korzystamy z Google.

W momencie pisania tego tekstu wpisałem frazę wyszukiwania „strona internetowa”.

  • 3 pierwsze – reklamy sponsorowane, Adwords inaczej,
  • 3 kolejne z kategorii firmy, w tym moja własna na pierwszym miejscu (to akurat ciekawe),
  • kolejny wyniki prowadzi nas do Wikipedia z opisem „strona internetowa”,
  • kolejne 6 wyników to kreatory stron internetowych,
  • i finalnie 3 reklamy sponsorowane,

Co dają nam te wyniki? W zasadzie wszystko i nic, bo i zapytanie było niespecjalnie szczegółowe. Google fajnie sprawdza się, gdy szukamy czegoś konkretnego: firmy, adresu, postaci, wydarzenia historycznego. I ja tak też korzystam z Google, jak z wielkiej „książki telefonicznej”.

A co z innymi treściami? I tu się pojawia problem. Znakomita część produkowanego contentu obecnie powstaje za zamkniętymi drzwiami Social Media – Instgram, Facebook, Twitter. Trzeba mieć konto, aby dostać się do treści i to też nie wszystkich. Każdy z nas żyje we własnej bańce wyników, które dostaje/followuje/obserwuje/polubia i lajkuje.

A czy próbowałeś/aś dostać się kiedyś na koniec Googla? Fraza „strona internetowa” zawiera około 437.000.000 wyników. Jeszcze raz słownie: czterysta trzydzieści siedem milionów wyników!

Klikamy! Strona po stronie. Z reguły zwykły zjadacz internetu dochodzi do 3 strony (góra!). Dlatego tak ważne jest, aby nasza strona internetowa była na pierwszej stronie wyników, druga też się nada. I tak dochodzimy do strony numer 32, słownie: trzydziestej drugiej. I co zastajemy?

No jak to? Nagle z 437.000.000 wyników mamy 311. Google nas uspokaja, przecież możemy powtórzyć wyszukiwanie z uwzględnieniem pominiętych wyników. Klikamy!

Uf, wszystko pod kontrolą! Liczba naszych wyników wzrosła! 493.000.000 wyników na frazę „strona internetowa”. Klikamy dalej, strona po stronie i tak dochodzimy do.. końca Google.

Na stronie 40 dowiadujemy się, że mamy 384 wyników… i tyle, koniec. Nic więcej nie ma! Ta sytuacja powtarza się praktycznie przy każdej frazie, nie ma więcej niż 50 stron wyników. Czy Google to tylko fasada? Czy to efekt optymalizacji? A może ograniczanie zasobów giganta? Nie wiem, ale się domyślam.